Piazza Campo dei Fiori

Celowniki

Campo dei Fiori to jeden z najpiękniejszych i najbardziej ruchliwych placów w Rzymie. Znajduje się w samym centrum miasta i można go łatwo rozpoznać po strzelistym posągu męskiej postaci w czarnej pelerynie - słynnego Giordano Bruno.

Wokół placu krąży wiele mitów i legend: nic dziwnego, bo w przeszłości miały tu miejsce liczne publiczne egzekucje, w tym spalenie wielkiego naukowca, którego pomnik znajduje się na placu.

Do tej pory plac stracił już ponurą atmosferę średniowiecza, a wręcz przeciwnie, stał się hałaśliwym miejscem porannych targów i spacerów turystów.

Historia i architektura Campo dei Fiori

W średniowieczu ziemia, na której znajdował się plac należała do rodu Orsini. Do XV wieku praktycznie nie było budynków i innych budowli.

Teren był gęsto porośnięty zielenią i kwiatami, na cześć czego otrzymał swoją nazwę - po włosku "kwitnące pole".

Począwszy od XV wieku teren zaczął być aktywnie zabudowany, choć raczej losowo. Najbardziej okazałym budynkiem wzniesionym w tym miejscu był wspaniały Palazzo della Cancelleria, którego właścicielem był Bramante.

Plac Campo de' Fiori

Zdjęcie: Pavel Tvrdy / Shutterstock.com

W tym czasie plac był wykorzystywany do publicznych egzekucji. 17 lutego 1600 Giordano Bruno został publicznie spalony na placu. A w 1889 roku na środku placu wzniesiono pomnik ku czci wielkiego naukowca.

Po tym, jak na obrzeżach miasta zaczęto przeprowadzać egzekucje, a plac Campo dei Fiori przestał być miejscem wykonywania straszliwych kar, zajęli go przedsiębiorczy Włosi, którzy rozmieścili tu liczne pasaże handlowe.

Warto przeczytać:  Nabrzeże Anatole France w Paryżu

Teren szybko został zabudowany domami handlarzy targowych, którzy nie różnili się jednym stylem architektonicznym. Plac ma jednak swój niepowtarzalny klimat, skrystalizowany tu od średniowiecza.

Legendy Campo de' Fiori

Ponieważ w średniowieczu w Campo dei Fiori miało miejsce tak wiele publicznych egzekucji, zgromadzono niezliczone historie o duchach i niespokojnych duszach, które pozostały tu na zawsze.

Szczególnie znana jest historia ducha Giordano Bruno, który mieszka tu od czasów straszliwej Inkwizycji. I rzeczywiście, będąc nocą na placu i zagłębiając się w tak bogatą i niepowtarzalną historię starożytnego miasta, patrząc na samotną postać straconego filozofa, mimowolnie zaczynasz czuć się widzem minionych wydarzeń.

Plac Campo de' Fiori

Zdjęcie: Circumnavigation / Shutterstock.com

Ulubione miejsce dla turystów

Turystów przyciąga plac Campo dei Fiori przede wszystkim jego historycznym znaczeniem i pomnikiem słynnego naukowca, który tak okrutnie cierpiał z powodu ludzkiej ignorancji.

Być może dlatego hałaśliwe galerie handlowe, które codziennie rano znajdują się tuż pod żałobnym pomnikiem, wyglądają tu nieco nieharmonijnie.

Plac Campo de' Fiori

Zdjęcie: ArTono / Shutterstock.com

Ale targ spożywczy urządzany jest na placu tylko od 6.00 do 14.00, a wtedy cały plac zanurza się w średniowiecznej atmosferze tajemniczości z górującą mroczną postacią wielkiego naukowca.

Na placu znajduje się również kilka restauracji, w których można zjeść pyszny lunch lub kolację podziwiając okoliczne widoki. Na przykład restauracja La Carbonara, w której można skosztować doskonałego włoskiego makaronu.

Jak dostać się do Campo de' Fiori

Na plac można dostać się na kilka sposobów:

  • samochodem,
  • autobusem - do przystanku. „C.so Vittorio Emanuele/Navona” nr 46, 62, 64, 916, 916F, N5, N15, N20, następnie pieszo ok. 3 min, do przystanku. „Palazzo Falconieri – Uroboro” nr 23, 280, N10, następnie pieszo ok. 5 minut, do przystanku. Via Torre Argentina nr 30, 40, 46, 62, 64, 70, 81, 87, 130F, 190F, 492, 628, 916, 916F, C3, N6, N20, N25, następnie spacer około 6 minut,
  • metrem (najbliższe stacje to Spagna, Barberini, Repubblica), z których można dojechać autobusami nr 40, 62, 63, 64, 70, 80, 83, 130F, 160, 170, 492, 628,
  • taksówką - aplikacje w Taxi, appTaxi, TAXI ITALIA itp., a także na specjalnych parkingach i w pobliżu atrakcji.
Warto przeczytać:  Piazza Barberini w Rzymie

źródło
INFO-MANIAC
Dodaj komentarz